poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Tonujemy?... niekoniecznie

  Nie muszę chyba wspominać o tym, że chcę już do domu? Chcę moje łóżko i MÓJ internet. Ale wytrzymam... jeszcze tylko 6 dni- dam radę, prawda?;>
 
   Wreszcie będę mogła wrócić do blogstrefy, którą na tak długo opuściłam. A dzisiaj korzystając  dobrego dostępu do internetu(super, że dopiero teraz;/), chciałam Wam przedstawić pewnego 'pana'.
 

 Tonik z kwasami owocowymi dla cery mieszanej

 

Cena: ok 12zł
Pojemność: 200ml
Opis producenta:
Dzięki łagodnemu kwasowo owocowemu martwy naskórek jest usuwany, pory wydają się mniejsze - skóra jest gładsza i jaśniejsza. Łagodna formuła kojąca oraz pantenol chroni ją przed wysuszeniem. Skóra jest odświeżona i doskonale przygotowana do kolejnych etapów pielęgnacji.
Produkt wegański.


 
Moja opinia:
 
   Wbrew temu, co mogłoby się wydawać(wcześniejsze recenzje), był to mój pierwszy kosmetyk firmy Balea i nie ukrywam, że podeszłam do niego entuzjastycznie- chyba nawet za bardzo.
 
   Tonik zamknięty w plastikowym 'kilkowym' opakowaniu. Otwór nie jest duży, więc płyn nie wylewa się litrami. Już po pierwszym otwarciu poczułam, że coś tu nie gra. Zapach wcale nie jest łagodny- dla mnie to coś jak kwasek cytrynowy? Na twarzy nie jest to przyjemne. Ale z tym da się żyć.
 
   Niewielka ilość wystarcza, żeby dokładnie oczyścić twarz- do tego nadaje się idealnie- często zmywał też resztki makijażu. Niestety przez dobre kilka minut skóra jest lepka i nieprzyjemna w dotyku. Po odczekaniu staje się gładka. 



 Mam mieszane uczucia co do niego. Skończę go co prawda, ale chyba do niego nie powrócę. Ta lepkość zaczyna mnie denerwować.

Miałyście? Co myślicie?

Pozdrawiam, Gabi;*

36 komentarzy:

  1. Czyli jednak Balea również ma swoje koszmarki w ofercie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdarzają się:P
      Chociaż nie narzekam, bo to po raz pierwszy mnie firma zawiodła:)

      Usuń
  2. ble :D nie lubię lepkiej twarzy :D micelkowi bym to jeszcze wybaczyła, ale tonikowi - NIE! :D
    a ten wosk po którym się drapałam ;c wcześniej, a wtedy na zlocie to miodowym robiłam xD na siostrze ich wykończę :D jej nic nie bylo ;c a ja zostanę przy maszynkach xD chyba, że kupię woski z innej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm, już trochę zgasiłaś mój zapał do tych kosmetykóa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam, ale nie zrażaj się;** to mój pierwszy nieudany kosmetyk Balea- zapewniam Cię, że zdecydowana większość jest fantastyczna:)

      Usuń
    2. też tak myślę, w każdej mare zdarza się jakiś bubel. na pewno z czasem przetestuję ich kosmetyki zamierzam jechać do Czech i się obłowię :)

      Usuń
  4. Widziałam jego skład na stronie DM-u. Na drugim miejscu jest alkohol, więc z góry sobie go odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam szczerze, że nie zwróciłam na to uwagi:(

      Usuń
  5. Balea jakoś mi teraz obrzydła i nie mam parcia na więcej kosmetyków. A uczucia lepkości bym nie zdzierżyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lepkosci tez nie lubie, więc napewno sie nie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ze mnie gapa, zamiast maści cynkowej napisałam siarkową ;P Jeśli chcesz to zrobię recenzję o niej ;) A stosuję ja punktowo na trądzik fajnie wysusza syfki i potem te zmiany po nich i jest bardzo tania coś między 2, a 3 zł :)
    Siarkową to dopiero zamierzam kupić ;D Chyba w formie kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spotkałam go ostatnio, kiedy byłam w Hebe, lecz nie kupiłam.
    Z tego co widzę - dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam że w Hebe jest dostępna Balea ;o
      A właśnie tk w ogóle kochana to gdzie kupiłaś ten tonik i inne kosmetyki Balea?

      Usuń
  10. Nie miałam, nie używałam, ale nie czuję się zachęcona :) jednak wizja lepiej twarzy mnie nie zachęca

    OdpowiedzUsuń
  11. uu szkoda, że uczucie lepkości występuje, też tego nie lubię
    nie miałam tego toniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Postaram sie jak najszybciej ja zrobić, ale mam kilka produktów jeszcze do recenzji ale na pewno i na nią przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj nie mialam, nie dla mojej cery:)

    OdpowiedzUsuń
  14. będąc w niemczech zazwyczaj trafiały do łazienki produkty balei albo isany :) A gdzie ty przebywasz że jeszcze 6 dni ? :) Pozdrawiam i zapraszam do obserwacji jeżeli blog przypadnie do gustu,odwdzięcze się:)

    OdpowiedzUsuń
  15. chciałabym poznać jego skład, to może znalazłabym winowajcę ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam ;) Widać Balea nie zawsze jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co zużyłam dopiero 1, także ciężko mi powiedzieć :D Ale czytałam o nich dużo dobrego. Edytowałam post i dorzuciłam ceny pozostałych ciuchów :)

      Usuń
  17. ojj ;/ szału nie ma. Dobrze wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  18. oj to nie dobrze;/ na pewno nie spróbuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Lepka twarz - ble, ale lepka taśma dla much - YES! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej firmy. Czytałam o nich same pochlebne opinie, ale widzę, że nie wszystkie są takie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam, ale lubię płyny pod prysznic i maseczki do twarzy tej firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też nie lubię jak coś się lepi

    OdpowiedzUsuń
  23. o prosze, ja poki co jestem zadowolona ze wszystkich produktow balea jakie posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wracaj wracaj! :-)

    w sumie to nic nie robię :)
    maluję na okrągło i nawet nie mam czasu ich odżywkować :) dość często jednak kremuję ręce i to tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nawet nic nie mów :D wczoraj myłam z mamą okna i tak zaryłam, że jeden złamał się do zera, a drugi w połowie i wszystkie musiałam skrócić :( a już miałam takie ładne równe.. ech :D
      ale niedługo robię hybrydą chyba na próbę, bo siostra zainwestowała w maszynę i lakiery :) akurat przed wyjazdem nad morze się przyda :)

      Usuń
  25. Mam go. Na razie nie używałam bo mam otwarte inne produkty. Niestety nie mogłam go sama kupić i nie miałam okazji, żeby zobaczyć jego skład, więc dopiero w momencie gdy go dostałam to zwróciłam uwagę, że ma w składzie alkohol i to mnie trochę przerazą. Chociaż może po oczyszczaniu twarzy by się sprawdził

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)