poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Oczyszczamy buźkę z Marionem


Cześć:))

Jak tam u Was? Też gorąco?;> 
Ja dzisiaj wstałam szybciutko, bo leciałyśmy z sis do sh i pochwalę się- upolowałam spodenki i spódniczkę<3 Szału nie ma, ale zawsze coś:)

Wgl to boli mnie trochę szczęka i policzki, bo wczoraj się naśmiałam troszkę (K, K,M, A dziękuję;*). Wiecie, ludzka głupota jest taka zabawna:P


Ale przechodząc do meritum... Już jakiś czas temu miałam ochotę wypróbować płatki oczyszczające. Ale jakoś tak nie było okazji(?). Zaryzykowałam zakup i? 

Marion Głęboko oczyszczające płatki na nos

Marion oczyszczające płatki na brodę i czoło


  
Cena: 2.40zł za opakowanie


Opis producenta:

 Płatki wnikają głęboko w pory, dokładnie oczyszczając skórę z tłuszczu i zanieczyszczeń. Skutecznie usuwają istniejące wągry oraz zapobiegają powstawaniu nowych. Pozostawiając skórę czystą i doskonale gładką.

***
 Likwidują zaskórniki, usuwają zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum.
Płatki błyskawicznie oczyszczają skórę strefy T z głęboko osadzonych zanieczyszczeń, tłuszczu i wągrów. Formuła oczyszczająca płatka zawiera ekstrakt z oczaru wirginijskiego, który działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, przyspiesza proces regeneracji skóry.

  

Moja opinia:

   W opakowaniach znajdują się 1 płatek na nos oraz zestaw płatek na czoło i brodę. Instrukcja 'obsługi' znajduje się na odwrocie opakowanie. Wszystko jest jasno napisane, więc aplikacja nie sprawia problemów. No i co? Czekamy, czekamy....
  Po 15 minutach z mięciutkiego gładkiego materiału tworzy się pomarszczona skorupka, którą bez problemu i bezboleśnie odrywa się.
   Po ściągnięciu plasterków zauważyłam na nich moje syfki(ble). Było widać wyciągnięte wągry(dosłownie odstawały takie czopki). Co prawda plasterki nie usunęły wszystkich, ale część z nich jak najbardziej, a reszta stała się mniej widoczna. Oprócz tego skóra nie była wysuszona. O podrażnieniu nie było mowy.
 
plasterki na czoło i brodę

 
plasterek na nos

   Czy jestem z nich zadowolona? Myślę, że tak. Coś w końcu zdziałały:) Myślę, że kupię je jeszcze. Może z innej firmy?

Miałyście? Jak się u Was spisał?;>
A może polecacie inne?


Cium, Gabi;*

27 komentarzy:

  1. Nie miałam ich , ale kupię i zobaczę jak u mnie zadziałają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że się sprawdzą:)

      Usuń
  2. nie miałam ale koniecznie muszę kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama chciałam sobie kupić, ale niestety do tej pory nigdzie nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba w każdej drogerii są. Ja kupiłam w Sekrecie Urody

      Usuń
  4. Ja na dziś zaplanowałam wieczór z plastrem na nosie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam okazji poznać, choć jakoś nie wydają mi się niezbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie je kupiłaś? też chce! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam, ale bardzo chętnie bym wypróbowała ;) A ile za nie dałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2.40zł:) cenę podałam w poście:)

      Usuń
  8. Chyba też się skuszę, a gdzie je zakupiłaś?
    +Zaproszę do siebie bo dopiero zaczynam:http://blueberrymuffins1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. plasterek na nos by się przydał, jak robiłam taki plasterek własnej roboty to niestety nie widziałam poprawy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleko i żelatyna :D do mleka (z łyżke)dodać już żelatynę, którą zalać gorącą wodą,pomieszać to razem i nałożyć na nos, potem fajnie schodzi takim płatem :P no ale efekt u mnie był mizerny!

      Usuń
  10. miałam takie czarne w węglem na nos, ale jakoś szczególnie nie działały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Patrzyłam na nie gdzieś ostatnio, chyba muszę się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka dni temu używałam plasterka na nos i całkiem fajnie zadziałał :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzie kupiłaś przyznaj się? :D Bo jak się u Ciebie sprawdziły to chyba i u mnie będą spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nad życie kocham plasterki na nos:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie kochana jak zmyjesz dokładnie dużą ilością wody nie będziesz się świecić:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam te na nos i niestety rewelacji nie było... :(

    OdpowiedzUsuń
  17. nie przekonują mnie do siebie... :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)