wtorek, 2 kwietnia 2013

Niszczymy z Acne Killer

Pamiętacie, jak pokazywałam Wam, co dostałam od Chabrowej Ani?
Ojj kiedy to było. Ale wreszcie znalazłam czas, żeby przetestować maseczkę, która tak bardzo mnie intrygowała.:)

Przedstawiam Wam 

 Acne Killer

 
Cena: 40zł
Pojemność: 5szt* 10ml

Opis producenta:
Acne Killer to rewolucyjna maseczka, która usuwa wypryski, zaskórniki, zanieczyszczenia skóry i powstrzymuje nadmierne wydzielanie łoju w zaledwie kilka minut. Nie tygodnie, nie dni, ani nie godziny a tylko minuty dzielą cię od pozbycia się trądziku!
Całość możecie przeczytać tu


Posłużę się tu 2 zdjęciami ze strony producenta, bo moje były okropne:)


Moja opinia:
Maseczkę się dobrze nakłada. Nie spływa, nie jest zbyt gęsta. Ale trzeba uważać, żeby nie wybrudzić czegoś przy okazji. Ma ona kolor smoły- dosłownie. 

 

Trzymałam ją jednak dłużej niż nakazuje producent, bo w niektórych miejscach nie wyschła do końca. Po ok 10 minutach poczułam, że skóra jest napięta. Po 30 nie mogłam ruszać ustami, bo maska zasychała- nie był to jakiś wielki problem.
 
 I wreszcie czas na ściągnięcie- przyznam się, że czytając opinie niektórych byłam przerażona, ale nie było tak źle. Do przyjemności to nie należało- ściąganie boli głównie ze względu na włoski na twarzy(darmowa depilacja). Chwilę mi to zajęło, ale udało się!

Proszę bardzo-mój odcisk:)
 

A teraz działanie. Wow jaka gładka skóra! Oprócz tego moje 'czarnuszki' zniknęły (nie wszystkie, bo trochę zostało, ale większość zniknęła). Blizny nie zniknęły całkiem, ale jakby się wtopiły w kolor skóry i były mniej widoczne. Poza tym skóra jeszcze długo po użyciu była matowa- a już pewnie wiecie, że to mój priorytet. Zostało mi jej jeszcze troszkę więc użyłam na sam nos za kilka dni i efekt był super:)

Według mnie efekty są widoczne i warto spróbować, mimo że cena nie jest zachęcająca i sama bym się na to nie zdecydowała. Aniu dziękuję za maseczkę;*- cieszę się, że mogłam ją przetestować. 

Używałyście jej? Co myślicie? Może któraś z Was ma i nie będzie używać a chciałaby mi oddać?:) chętnie przygarnę do siebie:)

Pozdrawiam, Gabi;*


Zapraszam na rozdanie u Rincewind99 :)  Jeśli bierzecie udział to podajcie, że konkurs poleciłam ja - you are beautiful :) Będzie mi miło, jeśli zdobędę dodatkowe losy dzięki Wam:)


18 komentarzy:

  1. koniecznie muszę ją kupić:) nie miałam i bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. koniecznie musze kiedyś spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę podoba mi się ta maseczka :) Szkoda, że cena jest tak wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Żeby była tak o połowę tańsza.

      Usuń
  4. ciekawa maseczka, jeszcze nigdy nie widziałam takiego koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drogie to cholerstwo, ale najważniejsze, że efekty sa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się chce dobrze wyglądać to niestety trzeba poświęcić portfel:)

      Usuń
    2. Jednak wolę zaszaleć na inne rzeczy ;)

      Usuń
  6. Jak dla mnie efekty poza bardzo gładką skórą takie sobie. U mnie ściąganie tragedia bardzo bolało :( fajnie że Ty jesteś zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo uważałam z nakładaniem, żeby włosów nie zaciapkać:)

      Usuń
  7. Też już ją wyprobowałam i ją uwielbiam <33

    OdpowiedzUsuń
  8. słyszałam o niej ale nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Spora cena ale chętnie bym wypróbowała tę maseczkę.

    Fajnie ze bierzesz udział w konkursie i dzięki za wrzucenie banerka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O masakra, pierwszy raz coś takiego widzę, heh :P musze wypróbowac koniecznie, bo po zimie twarz jednak potrzebuje odnowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)