niedziela, 3 marca 2013

Przyciemnijmy się na wiosnę:)

Cześć dziewczyny:)
Na początku chciałam Was bardzo przeprosić za moją nieobecność i zaniedbanie. W szkole mam tyle zajęć, że nie wiem, w co ręce włożyć. Brakuje mi na wszystko czasu. W domu bywam dosłownie gościnnie, a jak już jestem to siadam, piszę zadania i czytam lektury. A ciągle wydaje mi się, że nie robię nic w kierunku nauki;/
No, ale dzisiaj nie o tym:) Zbliża się wiosna, słoneczko wita oraz mocniejszymi promyczkami. Niedługo będziemy odkrywać ciałko, więc chyba żadna z nas nie chce pokazać swojej zimowej bieli.:) Dlatego chcę Was zapoznać z moim małym pomocnikiem:)

Kolastyna, Brązujący balsam do ciała

 
Cena: 11zł
Pojemność: 250ml
Na zdjęciu widać już przecięte opakowanie, bo używałam go od wakacji:)

Opis producenta:
Balsam o delikatnej, aksamitnej konsystencji polecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Nawilża ciało oraz nadaje efekt pięknej i długotrwałej opalenizny. Zawiera ekstrakt z orzecha włoskiego i masło kakaowe, które sprawiają, że skóra nabiera naturalnego, złocisto-brązowego koloru. Balsam doskonale się wchłania, ma przyjemny zapach. Regularne stosowanie preparatu pozwala cieszyć się wakacyjną opalenizną przez cały rok.
Efekty stosowania:
- atrakcyjna, letnia opalenizna przez cały rok,
- odpowiednio nawilżona i gładka skóra,
- widoczna poprawa kondycji i wyglądu skóry.
Produkt testowany dermatologicznie. Nie zawiera parabenów.


Moja opinia:
Balsam kupiłam wraz z rozpoczęciem wakacji. Chciałam się lekko przyciemnić, a później używałam go jako utrwalacza opalenizny:)
Balsam zamknięty jest w ładnym opakowaniu, które dopasowuje się do dłoni, ma szczelne zamknięcie. Sam produkt nie zasycha brzydko na brzegach i nie tworzy skorupki. Ma białą konsystencję i łatwo się rozsmarowuje.
(tu mi już odrobinka została)
Niewielka ilość wystarcza na pokrycie całego ciała. Po około 2-3 dniach kolor skory jest ciemniejszy, a po tygodniu jesteśmy już ładnie, naturalnie opalone. Nie jest to brzydki, pomarańczowy kolor, ale ten, który osiągamy przez naturalne opalanie. (chciałam Wam to pokazać na zdjęciu, ale do szkoły szłam, jak było ciemno i wracałam wieczorem, więc po prostu na zdjęciu tego nie widać:() Nie zauważyłam u siebie smug, ciemnych łokci, kolan, czy kostek. Ponadto jest bardzo wydajny. Kupiłam go w czerwcu i dopiero w tym tygodniu skończyłam. Co prawda nie używałam go non stop i miałam od niego sporą przerwę, ale w tym tygodniu wybieram się po niego ponownie.  W końcu trzeba znowu zacząć się przyciemniać:)

Używacie balsamów brązujących? Co o nich myślicie?:)

Przypominam o rozdaniu:)


Buziaki, Gabi.



20 komentarzy:

  1. Ja też ledwo mam czas na cokolwiek. Okropne uczucie. Oby było lepiej niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używam, bo zawsze zrobiły mi się plamy;/ będę miała ten na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. To już mój 4 balsam brązujący, bo z poprzednimi miałam właśnie problem ze śladami. Faktycznie po jednym użyciu widać było już ciemną skórę, ale przy okazji brzydkie plamy. Ten działa trochę wolniej, ale bezpieczniej:)

      Usuń
    2. jeśli faktycznie tak jest to na 100% ten balsam zagości u mnie na stałe, ciągle mam problem z bladziutką skórą...

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że i u Ciebie się sprawdzi :) Jak go wypróbujesz to daj mi znać, bo jestem ciekawa Twojego efektu :)

      Usuń
  3. zawsze po balsamach brązujących miałam plamy ;/ chyba muszę spróbować ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam z tym często problem, ale ten akurat się u mnie sprawdził:)

      Usuń
  4. hmm już dawno się nie brązowiłam i muszę się zastanowić, ale jeśli już to o niego zahaczę w sklepie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukaj w Naturze, bo często jest na promocji:)

      Usuń
  5. Stosuję i już powoli szykuję się na sezon letni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. włąsnie rozglądams ię nad jakimś balsamem brązującym:))
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. pozdrawiam malinową kolezankę i obserwuje !
    easy-life-easy-beauty-easy-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie uzywalam, ale mam teraz ostatnio dostalam balsam brazujacy od marizy, niedlugo jakos sie pojawi recenzja :)
    www.tanecznedusze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się, że Cie zachęciłam :)
    ja też kupowałam tylko lakiery, ale raz się skusiłam na szminkę i nie żałuje :)))
    daj znać jak znajdziesz brzoskwiniową, albo co więcej - dorwiesz ją w swoje sidła :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O! Dokładnie! Przydałoby się coś takiego :) Ja miałam z Lirene i dobrze się sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirene też już miałam, ale jakoś mnie nie zachwycił. Nie wiem czemu:)

      Usuń
  11. jakoś nie mogę się do nich przekonać bo nie umiem się takim wynalazkiem posługiwać. I zapach mi przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
  12. Szukając opinii na temat tego balsamu, spotkałam tylko negatywne komentarze :/
    Od jutra ma być w lidlu -(8,49zł)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)