sobota, 30 marca 2013

Aleoesowo-arbuzowe nawilżenie


 Koszyczek poświęcony:) Kuba zwinął mi jajko, Radzio wysłała nieco dziwne życzenia:) Wszyscy w świątecznych humorach. Szkoda, że pogoda nie dopisuje. Ale mam nadzieję, że dzisiejsza recenzja zapachnie Wam inaczej niż zimowo:)

Krem do ciała Nature Secrets z nawilżającym aloesem i arbuzem

 

Pojemność: 200  ml
Cena: 12,90 zł(promocyjna) 19,00 zł(regularna)

Opis producenta:
Bogaty w emolienty krem do ciała z aloesem, olejkiem z pestek arbuza i gliceryną intensywnie nawilża skórę. Dzięki przyjemnej konsystencji doskonale się rozprowadza, pozostawiając skórę elastyczną i miękką w dotyku. 

 

Moja opinia:
Krem znajduje się w sporym opakowaniu typowym dla kremów do twarzy. Jest to wygodnie rozwiązanie, bo nabieramy odpowiednią ilość i nie ma problemów z resztkami. Poza tym w opakowaniu można później trzymać drobiazgi :)

  
Krem ma gęstą, zieloną konsystencję i przyjemny arbuzowy zapach, który niestety nie utrzymuje się długo.
 
Jeżeli chodzi o nawilżenie- faktycznie efekt jest ciekawy, bo smarując się nim wieczorem rano czuję (głównie nogi) nawilżenie.
 
Niestety jest i minus- zbyt szybko się kończy i według mnie rozsmarowanie go zajmuje jednak 'chwilkę', bo dość długo się wchłania.

Ogólnie oceniam go dobrze i polecam :)


Dla zainteresowanych- jutro powinny się pojawić wyniki mojego rozdania :) 
Pozdrawiam, Gabi:*

16 komentarzy:

  1. Aloes i arbuz - bardzo fajne i rzadko spotykane polączenie. Mnie zachęciło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje się ciekawy, jednak za kosmetykami od ori nie przepadam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam i cZekam na wyniki. A wiesz może gdzies i której się pojawią'

    OdpowiedzUsuń
  4. sam zapach zdecydowanie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę jednak, że te małe minusiki nie przeszkodzą mi żeby kiedyś go kupić :) lubię arbuz!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja chce chociaż powąchać! :D
    Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Ci wielu sukcesów zarówno zawodowych jak i prywatnych i spełnienia wszystkich marzeń! i obowiązkowo wesołych jajek :D :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam peeling z tej serii, chyba z dodatkiem poziomki czy maliny. :)
    Wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no może być ciekawy ale za dużo mam już swoich kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę się doczekać wyników :D
    Gratuluję wytrwania w postanowieniu :* Ja słodycze jem nałogowo :D

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam działanie aloesu, a więc ten produkt muszę przetestować; p

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak się długo wchłania to nie dla mnie, szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie makijażowym temat: postacie z horroru http://malwina305.blogspot.com/2013/03/konkurs-postacie-z-horroru.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie uzywalam Oriflame, brzmi ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)