wtorek, 26 lutego 2013

'Wake me up' Is it true?

Cześć dziewczyny:)
Po prostu padam. Pierwszy dzień po feriach nie jest przyjemny. Do tego ciągłe trąbienie o maturze i milion zadań. No i tak, jak myślałam- problem z powieką powrócił. modnaania wspomniała o tarczycy, poczytałam i faktycznie- mam sporo objawów niedoczynności. Super;/ Jutro idę do lekarza, w środę na badania i się okaże. Trzymać kciuki, żeby to nie było to, tylko zwykła alergia:(

Dzisiaj chciałam Wam pokazać podkład, którego używam już od maja i z którego jestem bardzo zadowolona.:) Zaczęłam go używać dzięki koleżance, bo
 nocując u niej, wzięłam tylko rzeczy, których ona może nie mieć i tak się stało, że rozstałam się z moim podkładem i użyłam jej:)
 
Rimmel Wake me up
Cena: 39zł
Pojemność: 30ml
 Od producenta:
Pierwszy podkład Rimmel, który pobudza cerę i sprawia, że promienie blaskiem.Nadaje skórze nieskazitelny wygląd. Działa natychmiast przeciw oznakom zmęczenia. Zawiera peptydy i witaminowy kompleks nawilżający.

Moja opinia:
Zacznę od opakowania- śliczne, szklane opakowanie, plastikowa góra. Podkład aplikuje się za pomocą pompki, więc nie ma problemu z nabraniem za dużej ilości.
Podkład dostępny jest w 6 kolorach. Mój to true ivory. Kupiłam go w Rossmannie, kiedy były dwudniowe promocje i kosztował 20zł(tak, udało mi się:P). Podkład jest bardzo delikatny(przynajmniej mój kolor), nie tworzy efektu maski, ale jednocześnie dobrze kryje i maskuje niedoskonałości. Faktycznie skóra wygląda na zdrową, bez przebarwień i różnego typu zmian czy śladów. U mnie co prawda efekt rozświetlenia polegał na błyszczeniu się, ale razem z pudrem efekt ten nie jest widoczny. U mojej koleżanki rozświetlenie to widoczne złote drobinki na twarzy(sama bym tego nie zauważyła, gdyby kolega na fizyce nie zapytał jej czy przypadkiem nie dotknęła gdzieś brokatu). Pod światło jej skóra faktycznie błyszczała, ale w normalnie niczego nie widać. Podkład utrzymuje się długo i przez około 5h nie trzeba poprawiać makijażu, więc jest to plus. Buteleczkę 30ml mam już od maja (w tym czasie kończyłam jeden podkład a w tej chwili czasami używam jeszcze innego podkładu). 
Jak dla mnie na razie numer 1:)



W zeszłym tygodniu dostałam paczuszkę w związku z nawiązaniem mojej pierwszej współpracy z firmą Sulphur Busko Zdrój. Jestem już w trakcie testowania, ale na efekty trzeba poczekać ok 2-3 tygodnie, więc możecie uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać recenzji tych kosmetyków za jakiś czas. A to zawartość paczuszki, którą dostałam za pośrednictwem pana Rafała:




A jak u Was zaczął się tydzień?:)

19 komentarzy:

  1. Gratuluję współpracy :) A co do niedoczynności, nie martw się - ja mam i da się z tym żyć. Ale mam nadzieję, że u Ciebie jednak będzie coś lżejszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to nic bardzo poważnego, ale może mnie wykluczyć z krwiodawstwa:(

      Usuń
  2. zbadaj się, ja mam prawie wszystkie objawy a tarczycę mam w porządku...:) a nad tym podkładem się zastanawiałam... kupiłam niestety loreala i nie przypadł mi zbytnio do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro idę po skierowanie, a w środę rano na badania, jak nic nie wykażą to trzeba dalej szukać. Z Loreala nie miałam jeszcze, a na razie poważnie zastanawiam się nad jakimś BB, bo idzie wiosna i przydałoby się jednak coś lżejszego.

      Usuń
  3. Gratuluję współpracy, mnie ostatnio powieka pobolewa, ciekawe co to będzie...

    OdpowiedzUsuń
  4. To trzymam kciuki :* U mnie tydzień rozpoczął się idealnie - mam akurat rekolekcje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę. Ja mam dopiero 11-12.03;/ W dodatku są pierwsze lekcje, więc najgorsze mnie nie ominie;/

      Usuń
  5. Moja mama ma ten podkład i bardzo sobie chwalin:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kilka próbek tego podkładu, ale mnie nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedni go zachwalają, drudzy nie, już nie wiem co sądzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sama spróbować:) Każda skóra inaczej odbiera produkty :)

      Usuń
  8. Nie miałam tego podkładu. Zazwyczaj nie wybieram czegoś co ma szklane opakowanie, bo później przy końcówce będzie trudno wydostać. Wolę coś co można przeciąć.
    Gratuluje pierwszej współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez zawsze wszystko przecinam:P No trudno, będę musiała cześć po prostu wyrzucić, jak już nie będę w stanie wydostać:(

      Usuń
  9. Nie miałam go, używałam np z bebeauty i byłam zadowolona :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam podkład rozświetlajacy z Astora, jednak drobinki to nie dla mnie :/
    Pozdrawiam malinową koleżankę i dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam podkładu, ja jestem obecnie na etapie rozświetlającego z dr ireny eris.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Zapraszam :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/2013/02/rozdanie-kosmetyczne-nr-3.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się odpowiadać na większość z nich:)