Miesięczny trening z Kingą- moje przemyslenia

 Dokładnie pamiętam, jak początkiem sierpnia zgłosiłam się na ochotnika do projektu Kingi. Szukała osób, które wypróbują ułożony przez nią trening.Oczywiście nie mogłoby być tak prosto- wiadomo same ćwiczenia nie wystarczą.
Może zacznę od tego, co mnie skłoniło do tego projektu- ciekawość. Sama męczę się, ciągle to samo, ćwiczę, niby ograniczam to i owo, ale no cóż... jestem uzależniona od cukru i niestety idzie mi słabo. Wiedziałam, że siebie mogę oszukać, ale tu chodzi o WYNIK, który mam przedstawić obcej osobie i będę musiała się trzymać.
  
  Kiedy dostałam plan i dokładny opis ćwiczeń stwierdziłam, że nie będzie źle- wszystkie ćwiczenia znam, nie ma nic skomplikowanego- dam radę. Dieta- tu zasady znane mi od kilku lat, tylko jak ich przestrzegać? Spięłam się. Pierwszym etapem było zrobienie zdjęć i pomiarów- uwierzcie płakałam przy tym! I nie, nie przedstawię ich tutaj, bo chyba zwyczajnie nie mam na tyle odwagi.

Dokładnie 15 sierpnia ruszył projekt- pierwsze4 dni były to króciutkie treningi- śmiałam się, bo kilka minut to było dla mnie za mało, więc łączyłam 2 czasami nawet 3 dni treningowe. W drugim tygodniu miałam kryzys- dopadła mnie złość, niechęć, chciałam odpuścić. Ostatnie 2 tygodnie były pod hasłem 'muszę ćwiczyć', ale nie w sensie przymusu, a raczej muszę, bo chcę. :) Nauczyłam się planować dzień tak, żeby wpleść gdzieś trening- jednak się da.Co prawda były dni, kiedy dosłownie biegłam z jednego miejsca w drugie, bo nie wyrabiałam, ale można. Najgorsze były dla mnie russian twist i burpees, bo mój kręgosłup krzyczał. W ciągu 30 dni 2 razy nie ćwiczyłam - raz ze względu na brak możliwości, drugi raz ze względu na chorobę. Oczywiście plan obejmował 6 dni treningu i reset.


 

Beauty Formulas- dwufazowa maska z węglem aktywnym

Węgiel ostatnio stał się bardzo modny, a jego właściwości oczyszczające są po prostu hitem. Firmy prześcigują się w produkcji kosmetyków z tym składnikiem. Dwustopniowy zabieg, który miałam możliwość przetestować składa się z żelu i maski peel-off. Nietypowe i raczej rzadko spotykane połączenie. Do tej pory takie saszetki kojarzyłam jako peeling+maska, a tu dla odmiany żel.
Zawartość wystarcza dosłownie na jeden zabieg.

Beauty Formulas
Dwufazowa maska z węglem aktywnym
 cena:ok 8zł

Blogerki witają jesień -upominki

Wczoraj mogliście poczytać o spotkaniu, a dzisiaj zapraszam na post upominkowy. Zobaczycie, czym obdarowali nas sponsorzy i jakiś recenzji spodziewać się w najbliższym czasie :)


 
 


Blogerki witają jesień-relacja

Hej :) Czy Wam czas też tak szybko ucieka? Ja mam wrażenie, że dopiero niedawno Asia rzuciła hasło 'organizacja spotkania', a już jest niemal tydzień po nim. Od kilku miesięcy intensywnie przygotowywałyśmy się do sobotniego spotkania. Było to pierwsze, które miałam okazję organizować i powiem Wam szczerze, że byłam mega zestresowana i gdyby nie Asia to pewnie nie byłabym w stanie tego ogarnąć:) Ale udało nam się:) 
Zaplanowałyśmy datę 17 września i tradycyjnie już Rzeszów, czyli miasto, w którym najłatwiej nam się spotkać. Restaurację "Konfitura", w której się spotkałyśmy zaproponowałam ze względu na panujący tam klimat i fajną lokalizację. Miałam okazję być w niej kilka razy i to miejsce bardzo mi się podoba. Z resztą jedzonko też mają pyszne.
 
Niestety pogoda nam nie dopisała, bo dosłownie lało, więc moje planowane przyjście przed czasem trochę się przedłożyło i chcąc nie chcąc musiałam siedzieć w aucie i czekać aż ściana deszczu trochę przejdzie. 
Po tym, jak już rozpakowałyśmy bagaże mogłyśmy wreszcie przywitać się z dziewczynami, które tak dobrze znamy :) 

i ja :)
 

Oczywiście oprócz pogaduch było też jedzonko- bez tego nie mogło się obejść. Miałam wielką ochotę na pierogi ze szpinakiem, które za każdym razem zamawiałam, ale w końcu padło na grzanki z gorgonzolą i żurawinami- pychotka! Dziewczyny pokusiły się o sałatki, zupy i desery, wszystko bylo pięknie podane:)

Callus Peel Pro- zabieg pedicure

Po ostatniej nieudanej próbie złuszczenia stóp mam jakiś lęk przed takimi cudami, ale w końcu trzeba kombinować i sprawdzać, co mamy na rynku. Według opisu producenta plastry przeznaczone są do użytku w salonach. Koszty zabiegu pewnie są niemałe ze względu na używanie produktów jednorazowych.
Dzięki spotkaniu blogerek miałam możliwość sprawdzić, czy zabieg jest rzeczywiście tak wspaniały. Zaraz po tym, jak odebrałam swoje paczuszki od Asi wypróbowałam ten zabieg, więc minęło już trochę czasu, a moje zdanie na jego temat się nie zmieniło.

Callus Peel Pro
Zabieg pedicure z kwasami
 Pedicure metodą CALLUS PEEL PRO by NEW NAILS to innowacyjny pedicure wykonywany za pomocą specjalistycznego płynu do zmiękczania twardego i zrogowaciałego naskórka stopy. Zaskakujące efekty uzyskuje się nawet przy grubej warstwie zrogowaciałego i przesuszonego naskórka pięt skłonnych do pękania. Płyn działa tylko na martwy naskórek całkowicie rozpuszczając miejsca zrogowaceń, pozostawia stopy gładkie i miękkie bez podrażnień. Zabieg nie wymaga moczenia w wodzie co przyśpiesza pracę w salonie. Produkt działa w głąb skóry, dzięki czemu uzyskujemy efekt gładkich stóp nieosiągalny przy zastosowaniu tradycyjnych zabiegów pedicure. Skóra stopy po zabiegu CALLUS PEEL PRO pozostaje jasna, miękka i maksymalnie nawilżona. Produkt do użytku profesjonalnego, dedykowany dla salonów kosmetycznych, SPA i gabinetów manicure-pedicure.
 Na opakowaniu ani słowa po polsku, na szczęście na stronie producenta znalazłam wszystkie informacje o produkcie, działaniu i sposobie użycia.